Marihuana a anemia sierpowata

Czym jest anemia sierpowata?

Anemia sierpowata jest chorobą krwi, którą dziedziczy się po przodkach. Do odziedziczenia choroby wystarczy, by jedno z rodziców było jej nosicielem. Genetyczny charakter schorzenia polega na tym, że gen odpowiedzialny za tworzenie krwinek czerwonych jest zmutowany i krwinki te wyglądają i funkcjonują inaczej niż powinny. Zdrowe czerwone krwinki przypominają dysk wklęsły z obu stron. Są elastyczne i mogą dopasowywać się do wąskich naczyń krwionośnych. Krwinki czerwone dostarczają tlen do wszystkich narządów organizmu. Zmutowane krwinki są sztywne i twarde, przez co mają problem z przepływaniem przez wąskie naczynia krwionośne. Skutek jest taki, że nakładają się na siebie i tworzą blokady naczyń.

Objawy i leczenie anemii sierpowatej

Objawami anemii sierpowatej są: niedokrwistość, złe funkcjonowanie krwinek czerwonych, zatory, uszkodzenie narządów wewnętrznych, czasami nawet udar mózgu. Wielu chorych na anemię sierpowatą narzeka na uciążliwe dolegliwości bólowe. Anemię sierpowatą leczy się farmakologicznie. Czasami konieczna jest transfuzja krwi. Całkowite wyleczenie możliwe jest tylko przez przeszczep szpiku.

Marihuana w lecznictwie

W lecznictwie nie wykorzystuje się marihuany palonej w skrętach. Do palenia wykorzystuje się susz produkowany z kwiatostanów konopi indyjskich. Rośliny te zawierają psychoaktywny, uzależniający i odurzający związek chemiczny o nazwie THC. W lecznictwie wykorzystuje się odmiany konopi, w których ilość THC jest bardzo mała i nie przekracza 1%. W odmianach tych występuje duża zawartość niepsychoaktywnego kannabidiolu CBD. Związek ten współpracuje z układem kannabinoidowym znajdującym się w organizmie. Na układ ten składają się receptory kannabinoidowe, endokannabinoidy i enzymy. Kannabidiol CBD pomaga w łagodzeniu bólu i innych objawów wielu przewlekłych i nieuleczalnych chorób.

Marihuana a anemia sierpowata

Jeśli chodzi o działanie marihuany na anemię sierpowatą, to dotychczas wiadomo tyle, że liczni pacjenci chorujący na to schorzenie na własną rękę sięgają po marihuanę. Zdaniem wielu z nich, marihuana równie skutecznie łagodzi ból jak oferowane obecnie leki na bazie opioidów. W porównaniu z nimi, marihuana nie daje przykrych skutków ubocznych. Tyle pacjenci. A co na ten temat sądzą naukowcy? Jak dotąd udało im się stwierdzić, że obecny w marihuanie kannabidiol rozszerza naczynia krwionośne u gryzoni i przeciwdziała ostrym postaciom anemii sierpowatej. Do tego by uznać marihuanę za lek na tę chorobę dla ludzi potrzeba jeszcze wielu badań laboratoryjnych i klinicznych.